Temat: RAK na celowniku
Data: 2005-07-23 o godz. 21:28:26
Autor: Joanna Nikodemska (Focus.pl)


Przełom w walce z nowotworami mogą przynieść terapie celowane, które uderzają prosto w chore komórki, nie naruszając zdrowych.
Medycyna próbuje walczyć z nowotworami (chorobliwie zmienionymi fragmentami tkanki) na wiele sposobów. Leczenie chirurgiczne jest uznawane za najbardziej skuteczne - polega na wycięciu guza, zmniejszeniu jego masy lub wycięciu przerzutu. Radioterapia i chemioterapia niszczą komórki nowotworowe za pomocą promieni Rtg i substancji cytotoksycznych.
Ich stosowanie wiąże się jednak z występowaniem objawów ubocznych - terapia jest bowiem wymierzona w komórki szybko dzielące się, oprócz nowotworów to także skóra czy szpik. Dlatego chorzy podczas leczenia cierpią - tracą włosy i odporność, są zmęczeni, mają nudności i wymioty. Zagrożone jest ich serce, układ nerwowy, płuca i szpik kostny, chemioterapia może też wywołać niepłodność (przejściową lub trwałą), uszkodzić rozwijający się płód.

Przełom w walce z nowotworami mogą przynieść terapie celowane, które uderzają prosto w chore komórki, nie naruszając zdrowych...
Medycyna próbuje walczyć z nowotworami (chorobliwie zmienionymi fragmentami tkanki) na wiele sposobów. Leczenie chirurgiczne jest uznawane za najbardziej skuteczne - polega na wycięciu guza, zmniejszeniu jego masy lub wycięciu przerzutu. Radioterapia i chemioterapia niszczą komórki nowotworowe za pomocą promieni Rtg i substancji cytotoksycznych.
Ich stosowanie wiąże się jednak z występowaniem objawów ubocznych - terapia jest bowiem wymierzona w komórki szybko dzielące się, oprócz nowotworów to także skóra czy szpik. Dlatego chorzy podczas leczenia cierpią - tracą włosy i odporność, są zmęczeni, mają nudności i wymioty. Zagrożone jest ich serce, układ nerwowy, płuca i szpik kostny, chemioterapia może też wywołać niepłodność (przejściową lub trwałą), uszkodzić rozwijający się płód.

Leczenie biologiczne
Wielkie nadzieje wiąże się zatem z nowoczesną terapią celowaną. Polega ona na "celowaniu" lekami w nieprawidłowo funkcjonujące komórki. Oszczędza się przy tym zdrowe tkanki i nie powoduje skutków ubocznych.
Takie zdalnie sterowane "pociski", które potrafią odróżnić komórkę rakową od zdrowej i uderzyć we właściwe miejsce, to m.in. przeciwciała monoklonalne. Sposób ich otrzymywania wynaleźli Georges Köhler i Cesar Milstein z Cambridge, za co w 1984 r. otrzymali Nobla.
Pozyskiwali je m.in. z limfocytów typu B z krwi myszy zaszczepionych antygenem, który miał być zwalczany. Po podaniu mysich przeciwciał organizmy ludzi traktowały je jak obce antygeny i produkowały przeciwko nim własne przeciwciała. Do zaniechanej terapii powrócono niedawno, gdy udało się zastąpić fragmenty mysich przeciwciał ludzkimi (przeciwciała monoklonalne humanizowane).
Skuteczności ich działania w zwalczaniu nowotworów dowiedziono dopiero po odkryciu na powierzchni komórek rakowych charakterystycznych wypustek. To receptory - białka, mogące przyłączać pewne cząsteczki (np. czynniki wzrostu), przekazywać do wnętrza komórki substancje chemiczne oraz informacje (np. o podziale) i wysyłać je na zewnątrz (np. zapotrzebowanie na pokarm). Poprzez receptory nie mogą się natomiast przebić informacje zmuszające komórkę do samobójstwa. Wystarczyło więc tak zaprojektować "pociski", aby mogły zablokować pracę receptorów, uniemożliwiając komórce nowotworowej funkcjonowanie. Jednym z celów, w które wymierzono nową broń, jest tzw. HER2 - ludzki nabłonkowy czynnik wzrostu 2 (human epidermal growth factor 2).
To białko odpowiada za prawidłowy wzrost i podziały komórek. Jednak czasem dochodzi do powielenia genu sterującego produkcją HER2 - następuje jego nadprodukcja i cykl wielu nieprawidłowych podziałów - rozwija się rak.

Nadzieje i zmartwienia
Nadprodukcja HER2 (zwana też nadekspresją) jest cechą charakterystyczną bardziej agresywnej postaci raka piersi (występuje u jednej trzeciej chorych). Stan HER2 oznacza się metodą IHC, negatywne odczyty to 0 i +1, a pozytywny +3. U kobiet z wynikiem niejednoznacznym (+2) wykonuje się dodatkowe badanie metodą FISH. Pozytywny wynik kwalifikuje je (podobnie jak chore z +3) do leczenia herceptyną (trastuzumab). Lek wiąże się z receptorem HER2 i blokuje go, hamując wzrost guza, pobudza mechanizmy obronne organizmu. Dotąd herceptyna była stosowana tylko w zaawansowanym stadium choroby, wydłużając czas przeżycia. Wyniki badań ogłoszone na tegorocznym kongresie Amerykańskiego Towarzystwo Onkologii Klinicznej w Orlando wykazały, że w leczeniu pooperacyjnym raka piersi lek hamuje nawrót choroby z rzadko spotykaną w onkologii skutecznością 50%, zmniejsza ryzyko śmierci o 33%. Leków celujących w inne czynniki wzrostu przybywa (str. 25). Tych kilka jaskółek terapii celowanej dowodzi, że postęp w walce z nowotworami - choć powolny - jest niepodważalny. Wyniki badań są obiecujące, a naukowcy wiedzą, że podążają we właściwym kierunku.
Raka nie tak łatwo jednak przechytrzyć - zaatakowany potrafi uruchomić mechanizmy obronne albo czeka w uśpieniu, aż lek przestanie działać i wtedy znienacka atakuje. Zdarza się też, że lek nie działa wcale.

Druga strona medalu
Duży wpływ na leczenie ma stan złośliwości klinicznej nowotworu. Jednak u części chorych terapia z nieznanych przyczyn nie skutkuje. "Do niedawna nie wiedzieliśmy, dlaczego niektórzy pacjenci są oporni na przykład na glivec" [lek na przewlekłą białaczkę szpikową] - mówi prof. Cezary Szczylik z WIM w Warszawie. "Okazało się, że mutacja jest w stanie tak zmienić konformacje [ukształtowanie] receptora czy białka, że lek nie pasuje w trójwymiarowej strukturze". I tu biologia molekularna przychodzi z rozwiązaniem. "Jej narzędzia są niesłychanie przydatne nie tylko dla analizy rokowania, ale mogą również pomóc przy planowaniu leczenia pacjenta z chorobą nowotworową" - powiedział prof. Harold Varmus, dyrektor Centrum Onkologii w Nowym Jorku. Specjalistyczne testy DNA (tzw. mikromacierze) pozwalają wyselekcjonować chorych z najlepszymi predyspozycjami do leczenia danym preparatem. Kuracja avastinem lub herceptyną trwa średnio około roku, co przy obecnych wysokich cenach leków nie jest łatwe.
W oczekiwaniu na szczepionkę warto doskonalić leczenie tradycyjne i unikać zagrożeń (zdrowo się odżywiać, nie palić, regularnie się badać).
Walka z nowotworem może trwać całe życie, ponieważ leczymy skutki, a nie przyczyny. Dlatego gdy nauczymy się skutecznie obezwładniać raka (np. blokując wszystkie jego receptory), nowotwory staną się być może chorobami przewlekłymi, ale zapomnieć o nich się nie da.





Artykuł jest z Twoja-Strona.Net
http://twoja-strona.net/html

Adres tego artykułu to:
http://twoja-strona.net/html/Biblioteka_Art270.html