Załóż konto Strona główna  ·  Foto  ·  Download  ·  Twoje konto  ·  Wyślij newsa  ·  Forum  

Menu strony
Radio Radio
TV Video-stacja
Forum
Regulamin & Kontakt
Wyraź siebie
Twoje konto

Zasoby

Ostatnie posty na Forum?

Społeczność TS

Śmierć Marszałka - Rozdział 20 (Kategoria >> Sensacje XX Wieku)
Upadek


Tytuł: "Śmierć Marszałka"
Autor: Bogusław Wołoszański
Rozdział: Upadek


We wrześniu 1943 r. Schellenberg zainteresował się towarzyskimi spotkaniami w domu Hanny Solf, wdowy po byłym ministrze ds. kolonii i ministrze spraw zagranicznych w rządzie Maxa von Badena.
Raz w miesiącu schodzili się tam wpływowi ludzie, których SD zaczęła podejrzewać o spisek przeciwko fuhrerowi. Nie było to podejrzenie bezzasadne, gdyż rzeczywiście w domu pani Solf bywał np. Ludwig Gehre z Abwehry, utrzymujący kontakty z wywiadem brytyjskim... Podobną robotę wykonywał inny gość - hrabia Helmuth von Moltke. Otto Kiep, były konsul z Nowego Jorku, współpracował ze “Schwarze Kapelle”.
Schellenberg nie miał większych trudności z wprowadzeniem do towarzystwa swojego agenta, lekarza z kliniki SS, doktora Joachima Reckzeha. Zabawa w kotka i myszkę nie trwała długo. Na podstawie informacji Reckzeha gestapo aresztowało Ottona Kiepa. Wywołało to natychmiastową reakcję, która doprowadziła do eskplozji w odległym miejscu - w Istambule, gdzie działał doktor Erich Vermehren, agent Abwehry, pozostający jednocześnie na usługach wywiadu brytyjskiego, współpracujący z Kiepem. Przestraszył się, że Kiep nie wytrzyma tortur w gestapo i ujawni powiązania z Brytyjczykami. Zażądał więc, aby jego mocodawcy z wywiadu brytyjskiego MI-6 wywiązali się z kontraktu i zapewnili ochronę jemu samemu i rodzinie. Brytyjczycy zgodzili się, ale nie dlatego, że honor nakazywał im lojalność wobec wiernego agenta; uznali, że ucieczkę Vermehrena można wykorzystać propagandowo. Gdy tylko agent ten dotarł bezpiecznie do Kairu, prasa brytyjska zaczęła pisać o bezcennych informacjach i dokumentach Abwehry, przywiezionych przez uci
ekiniera.
Sprawa szybko doszła do Hitlera. Ftihrer zarządził śledztwo, którego wyniki zbulwersowały go. Okazało się, że Vermehren rzeczywiście dużo wiedział o działalności wywiadu w Turcji, a na dodatek znał szyfry dyplomatyczne.
Himmler doszedł do wniosku, że zbliża się czas na uderzenie w Canarisa. Czekał na najbardziej sprzyjający moment. Wiedział, że najlepiej będzie zaatakować, gdy Hitler choć na krótko zwątpi w lojalność i skuteczność działania Abwehry. Jeszcze zwlekał wiedząc, że zdobycz jest już w zasięgu ręki...
Inni dostojnicy hitlerowskiego państwa, czując, że pozycja szefa Abwehry słabnie, uznali, że również mogą przypuścić atak i odnieść wiele korzyści.
W nagonce na admirała wziął udział Joachim von Ribbentrop, minister spraw zagranicznych. Od wielu lat z niechęcią patrzył, jak Canaris panoszy się w jego ministerstwie, werbując dyplomatów, wydając polecenia ambasadorom i konsulom. Ribbentrop, chorobliwie zazdrosny o względy Hitlera, chciał sam go informować o wywiadowczych sukcesach swych pracowników w innych państwach. Miejscem szczególnej konkurencji była Ameryka Południowa. Tam jednak wielkie sukcesy odnosił Canaris, co szczególnie drażniło Ribbentropa.
W 1941 r. Abwehra skaptowała w Hamburgu obywatela Argentyny, Niemca z pochodzenia, który przyjechał do ojczyzny na krótkie wakacje. Hans Rudolf Leo Harnisch, 46-letni pracownik największej argentyńskiej firmy handlowej Boker & Co., zgodził się zbierać informacje na temat Stanów Zjednoczonych. Wkrótce okazało się, że ten niepozorny człowiek (“trzeźwy, wrażliwy, z rezerwą i zimno kalkulujący” - jak scharakteryzowano go w aktach Abwehry) dokonał rzeczy wielkich. Był jedynym z organizatorów akcji obalenia - w czerwcu 1943 r. - rządów Castilla, opowiadającego się za pełną neutralnością Argentyny i ustanowieniem dyktatury proniemieckiego generała Pedra Ramireza, którego stał się bliskim doradcą.
27 stycznia 1944 r. wywiady zarówno amerykański, jak i brytyjski odkryły powiązania Harnischa i zażądały odsunięcia tego człowieka od spraw państwowych. Argentyna została zmuszona do zerwania stosunków dyplomatycznych z Niemcami. Była to przykra porażka wielkiej polityki Hitlera, który na te wiadomości, skrzętnie podsunięte przez Ribbentropa, zareagował wybuchem gniewu.
Nieszczęścia chodzą parami. Niemal równocześnie rozsypały się wpływy Canarisa w Hiszpanii.
W listopadzie 1943 r. ambasador Eberhard von Stohrer, bardzo przyjaźnie nastawiony do Canarisa, został zastąpiony przez Hansa Heinricha Dieckhoffa. Gdy nowy dyplomata przedstawił listy uwierzytelniające generałowi Franco, miał podobno usłyszeć od niego:
- Jestem zadowolony, że odtąd będę miała do czynienia z prawdziwym przedstawicielem III Rzeszy, a nie z tym intrygantem Canarisem.
Nie sposób dociec, czy Franco rzeczywiście tak powiedział. Jest to mało prawdopodobne, zważywszy, że łączyła go z Canarisem stara przyjaźń i wiele zawdzięczał szefowi Abwehry. Być może Dieckhoff zmyślił taką reakcję dyktatora i natychmiast przesłał raport na ten temat do Ribbentropa.
To był pierwszy cios, jaki zadał Canarisowi, ale nie ostatni. Wiedział, na czym zależy jego szefowi i nie przepuszczał żadnej okazji, aby oskarżyć madrycki oddział Abwehry o niekompetencję, łapówkarstwo, a nawet zdradę. Wielokrotnie wspominał w oficjalnej korespondencji dyplomatycznej, że Canaris osobiście nakłaniał Franca do zerwania z Hitlerem i opowiedzenia się po stronie aliantów.
Admirał szybko poznał treść raportów ambasadora i pojął zagrożenie. Postanowił podjąć walkę i wyruszyć do Madrytu, aby spotkać się tam z szefem Sztabu Generalnego, generałem Vigo, oraz z szefem wywiadu, generałem Campo Martłnezem. Liczył, że przy ich pomocy zmusi wrogiego ambasadora do zaniechania ataków. Nie docenił jednak jego sprytu i wpływów.
5 lutego 1944 r. Dieckhoff przysłał do Ministerstwa Spraw Zagranicznych depeszę:
Dowiedziałem się z poufnych źródeł, że admirał Canaris rozważa plan przybycia do Hiszpanii w następnym tygodniu. Jakkolwiek z radością powitałbym okazję do omówienia funkcjonowania tutejszego oddziału Abwehry [było to sprytne nawiązanie do wcześniejszych raportów, w których żalił się na fatalne funkcjonowanie oddziału Abwehry w Madrycie - BW], to jednak muszę stanowczo odradzać przyjazd. Ta wizyta, której nie uda się utrzymać w tajemnicy, mogłaby tylko dać Anglosasom pretekst do zintensyfikowania presji [na rząd hiszpański, aby opowiedział się po stronie aliantów - BW] i stałaby się kłopotliwa dla naszych hiszpańskich przyjaciół.
To był celny strzał. Canaris nie uzyskał zgody na wyjazd do Hiszpanii. Nie mógł już wygrać z ambasadorem przy pomocy hiszpańskich sojuszników. Uznał więc, że musi zawrzeć kompromis. Zaprosił ambasadora na spotkanie do francuskiej miejscowości Biarritz, w pobliżu granicy hiszpańskiej. Dieckhoff przyjął zaproszenie. Jednakże gdy Canaris wszedł do hotelowego apartamentu, nie zastał tam ambasadora. Z fotela poderwał się młody dyplomata Herbert von Bibra. Stuknął obcasami i krzyknął “Heil Hitler!” Następnie wręczył admirałowi list od ambasadora:
Doceniam pańskie zapewnienie, że przywiązuje pan największą wagę do mojej obecności w Biarritz. Niestety, obowiązki uniemożliwiają mi opuszczenie Madrytu. Dlatego zdecydowałem się wydelegować pana von Bibrę jako swojego przedstawiciela, w pełni upoważnionego do zabrania głosu w moim imieniu.
Canaris złożył starannie list i schował do kieszeni. Został upokorzony, ale musiał to przełknąć. Wiedział już, że przegrał i nie pozostało mu nic innego, jak tylko zgodzić się na wszystkie warunki, które przez von Bibrę stawiał ambasador Dieckhoff.
Ten wkrótce raportował do ministerstwa:
Admirał Canaris zgodził się zreorganizować Abwehrę w Hiszpanii zgodnie z moimi życzeniami, aby zadowolić pana ministra spraw zagranicznych. Personel Abwehry zostanie zredukowany do absolutnego minimum. Biuro Abwehry zostanie wyprowadzone z budynku ambasady. Centrum radiowe i nasłuchu radiowego zostanie przekazane ministerstwu.
Canaris tylko raz zareagował ostro. W czasie rozmowy z Bibrą oświadczył:
- Stanie się moim obowiązkiem ostrzec dowództwo wojsk lądowych, marynarki i lotnictwa, że w związku ze zmieniającą się sytuacją nie będzie możliwe wykonanie operacji, które w przyszłości zlecą Abwehrze.
Delegatura Abwehry w Madrycie była jedną z najważniejszych placówek na świecie. W stolicy Hiszpanii krzyżowały się ścieżki agentów najważniejszych państw; tamtędy wiodły trasy kurierów i oficjalnych przedstawicieli Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych, walczącej Francji. Canaris ostrzegał bardzo serio: przekazanie kontroli nad madrycką placówką amatorom oznaczało zerwanie wielu ważnych akcji i kontaktów wywiadowczych. Nikt jednak nie zwrócił uwagi na to ostrzeżenie.
Hitler, pod wpływem intryg Himmlera i Ribbentropa, uznał, że Canaris utracił zdolność do skutecznego prowadzenia wywiadu. Admirał z pełnymi honorami został pozbawiony funkcji, o czym powiadomił go feldmarszałek Wilhelm Keitel oraz generał Alfred Jodl, informując jednocześnie o przyznaniu Deutsches Kreuz ein Gelt i wyznaczeniu pośledniego stanowiska.
Zaraz potem Himmler przystąpił do reorganizacji wywiadu, oddając go w ręce Schellenberga. Utworzył nową sekcję Militarisches Amt (Amt Mil - Biuro Wojskowe), która miała kontrolować zbieranie i przepływ wojskowych informacji wywiadowczych. Jej szefem został pułkownik Georg Hansen*.[* Był jednym z pierwszych uczestników spisku, powieszonych 8 sierpnia 1944 r. w więzieniu Ploetzensee w Berlinie.]
Zwierzchnicy szefa nowej sekcji nie podejrzewali nawet, że ten człowiek był zdolnym uczniem Canarisa. Jednak - jak miała wykazać najbliższa przyszłość - nie dorastał do swego mistrza, choć od wielu lat działał w “Schwarze Kapelle”. Po objęciu nowego stanowiska niezwłocznie zaczaj nawiązywać kontakty z aliantami. Na początku 1944 r. generał Urlich Liss, gdy kontuzjowany powrócił z frontu wschodniego do Berlina, otrzymał od Hansena polecenie nawiązania przez Sztokholm kontaktu z generałem Kennethem W.D. Strongiem, szefem wywiadu sztabu głównodowodzącego wojskami alianckimi w Europie, generała Dwighta Eisenhovera. Inny wysłannik specjalny spotkał się gdzieś w południowej Francji z emisariuszem Churchilla w celu przedyskutowania możliwości przerwania działań wojennych po obaleniu Hitlera.
Hansen, gdy został aresztowany po nieudanym zamachu na Hitlera, ujawnił, że Canaris był najzagorzalszym wrogiem fuhrera. Zeznał również, że były szef Abwehry pisał pamiętniki, w których wiele miejsca poświęcił Hitlerowi.
Canaris nie brał bezpośrednio udziału w zorganizowaniu zamachu na fuhrera, przygotowanego przez członków “Schwarze Kapelle” (m.in. generała Ludwiga Becka, generała Carla Górdelera), a wykonanego przez pułkownika Clausa von Stauffenberga, również członka tej tajnej organizacji. Może usunięcie ze stanowiska szefa wywiadu przekreśliło możliwość aktywnego działania admirała na rzecz ustanowienia w Niemczech nowego porządku? Może uznał, że jest pilnie strzeżony, co wykluczało kontaktowanie się ze spiskowcami? Jednakże fala represji, jaka wybuchła w Niemczech po zamachu, nie ominęła i Canarisa.
23 lipca Kaltenbrunner wysłał Schellenberga z poleceniem aresztowania Canarisa, który przebywał w swoim domu w Schlachtensee, malowniczej osadzie nad brzegiem jeziora. Po południu Schellenberg i SS Hauptsturmfuhrer von Voelkersam zastukali do drzwi admirała.
- Spodziewałem się, że będzie to pan - rzekł Canaris na widok Schellenberga, zanim przybyły zdążył wyjawnić cel swej wizyty. - Proszę mi najpierw powiedzieć, czy znaleziono cokolwiek na piśmie, co mógł pozostawić ten głupiec pułkownik Hansen?
- Tak, notatnik - odparł Schellenberg stojący jeszcze w progu. - Obok innych zapisków była tam lista osób, które miały zostać rozstrzelane [przez spiskowców, po zamachu na Hitlera - B W]. Ale nie było nic na pański temat.
- Ci durnie ze Sztabu Generalnego nie mogą żyć bez pisania - skwitował informację Canaris i zaprosił ludzi, którzy przyszli go aresztować, do wnętrza.
Tam Schellenberg oficjalnie przedstawił admirałowi rozkaz wydany przez SS Obergruppenfuhrera Mullera, szefa specjalnej komisji powołanej przez Himmlera do zbadania okoliczności zamachu na Hitlera.
- To źle, że musimy sobie powiedzieć “do widzenia” w taki sposób - stwierdził Canaris z rezygnacją. - Ale przejdziemy i przez to. Musi mi pan obiecać, że w ciągu najbliższych trzech dni stworzy mi pan możliwość rozmowy w cztery oczy z Himmlerem. Wszyscy inni, Kaltenbrunner i Muller, są niczym więcej jak tylko brudnymi rzeźnikami, którzy chcą mojej krwi.
Schellenberg zgodził się, mimo to podsunął Canarisowi, by zamiast więzienia wybrał wyjście honorowe - samobójstwo.
- Nie, drogi Schellenberg! - Canaris potrząsnął głową. - Mój lot bez wątpienia się zakończył. Ale ja się nie zabiję. Jestem przekonany o swych racjach i mam nadzieję, że wypełni pan złożone przyrzeczenie...
Admirał ciągle wierzył w swoją władzę nad Himmlerem, która w efekcie miała przynieść mu wolność. Bez wątpienia wiedział, że Himmler podjął tajne negocjacje z aliantami, proponując im usunięcie Hitlera. Jeżeli Canarisowi udałoby się zdobyć jakieś dowody zdrady Himmlera, mógłby sądzić, że ten zrobi wszystko w obawie przed ujawnieniem dokumentów. Canaris jednak daremnie liczył na tę ostatnią szansę. Himmler był sprytniejszy. Tak pokierował wypadkami, że nie zostawił admirałowi możliwości wykorzystania jej.
Umieszczono admirała w areszcie w szkole Sicherheitspolizei w Fiirstenbergu. Wkrótce jednak Muller przysłał swoich ludzi, którzy przewieźli Canarisa do siedziby na Prinzalbrechtstrasse w Berlinie.
Tam, w czasie przesłuchania, admirał popełnił błąd, który kosztował go życie. Przyznał, że pisał pamiętniki. Był przekonany, że człowiek, u którego zdeponował dokumenty mogące być zastawem za jego życie, zniszczył je. Niestety... Major Werner Schrader popełnił samobójstwo, pozostawiając wszystkie dokumenty przekazane przez Canarisa.
Prowadzący śledztwo wysłał zaraz swoich ludzi do Zossen, gdzie w sejfie Schradera znaleziono całe archiwum “Schwarze Kapelle” i pamiętniki admirała.
Był to aż nadto wystarczający dowód, aby Canarisa i jego najbliższego współpracownika, generała Ostera, skazać na karę śmierci. Himmler nie zrobił jednak tego. Nie wydał wyroku. Dlaczego? Czyżby ciągle obawiał się dowodów, które zgromadził przeciw niemu admirał? A może Canaris uprzedził go, że zdeponował dokumenty “w pewnych rękach” i że zostaną ujawnione w razie jego śmierci? Jeżeli tak, to Himmler zdawał sobie sprawę, że dopóki Canaris będzie żył, nie ujawni dokumentów. Dlatego też trzymał go przy życiu.
Więziono admirała w różnych obozach koncentracyjnych, aż w końcu trafił do więzienia we Flossenburgu.
Była już wiosna 1945 r. Amerykańskie wojska stały w odległości około 150 kilometrów. 8 kwietnia Canaris został wezwany przed sąd. Nie przyznawał się do winy. Żądał zwolnienia i wysłania jako szeregowego żołnierza do walki z wojskami radzieckimi. Sąd odrzucił prośbę. Uznał go winnym zdrady fuhrera i Niemiec i skazał na śmierć. Po wyroku esesmani wywlekli go z sali i ciężko pobili, a potem, półprzytomnego, wrzucili do celi.
Canaris ze złamanym nosem zwlókł się z pryczy i trzonkiem łyżki wystukał w rurę biegnącą przez celę: Umieram... za... mój... kraj... i... mam... pełną... świadomość... że... jako... oficer... zrozumiesz... iż... wykonywałem... tylko... obowiązki... wobec... mojego... kraju... usiłowałem... przeciwstawić... się... Hitlerowi... zrób... co... możesz... dla mojej... żony... córek... oni... złamali... mi... nos... umrę... dziś... rano... żegnaj...
Była to ostatnia wiadomość, którą więźniowi z sąsiedniej celi - podpułkownikowi H.M. Lundingowi, byłemu szefowi duńskiego wywiadu - przekazał admirał Wilhelm Canaris.
Wkrótce Lunding, słysząc hałasy na korytarzu, przytknął oko do judasza. Zobaczył, jak esesmani wywlekają nagiego Canarisa z celi i ciągną korytarzem.
Zabrali go do pomieszczenia, gdzie wykonywano wyroki śmierci. Tam powiesili na żelaznej obroży, zwisającej na łańcuchu z sufitu. Po kilku minutach opuścili na podłogę. Canaris wciąż żył. Przystąpili zatem znów do egzekucji...
Jeden z najpotężniejszych ludzi III Rzeszy przez 30 minut umierał w więzieniu w Flossenburgu.









Autor: Bogusław Wołoszańsi

Prawa autorskie © . Wszelkie Prawa Zastrzeżone.



Opublikowane: 2005-09-22 (305 odsłon)

[ Wróć ] Biblioteka index


Wszelkie prawa zastrzeżone 2004-2012 © Twoja-Strona.Net. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne z akceptacją regulaminu

Teledyski.Info | Pobieracz.Net | Hostuje.net | Torenty.biz | Wordpressy.pl | 1ts.pl

System Cache v1.0 włączony. Kopia cache.